Wycieczki po Polsce

Witamy na stronie biura podróży Polish-Tours, miejsca gdzie znajdziesz najciekawsze wycieczki w najbardziej atrakcyjne rejony Polski.

Dzięki naszej bogatej ofercie wycieczek krajowych będziesz mógł w ciekawy sposób poznać miejsca, o których do tej pory czytałeś jedynie w książkach.

kłomino bazy posowieckieNa miejscu małej osady Westfalenhof, w latach 30-tych ubiegłego wieku zbudowano militarne miasteczko podobne do Bornego Sulinowa, od którego oddalone jest o 12 km w lini prostej. Leży na południowym skraju dawnego poligonu. W 1939 r. w kompleksie drewnianych baraków, zbudowanych przed wojną i przeznaczonych dla niemieckich oddziałów Służby Pracy, zorganizowano obóz jeniecki. Po wojnie, miasteczko weszło w skład garnizonu Armii Radzieckiej i nosiło nazwę Gródek. Na temat okresu „radzieckiego” w historii Kłomina jest bardzo mało danych. Był to teren zamknięty, wyjęty spod polskiej jurusdykcji, „wycięty” ze struktury terytorialnej kraju. Ze stanu miasteczka po przejęciu go przez władze polskie, wywnioskować można, iż znajdowała się tam: brygada rakietowa; rakiet taktyczno-operacyjnych, pułk zmechanizowany, batalion rozpoznawczy. Teren techniczny jednostki rakietowej, czyli miejsce gdzie fizycznie były rakiety, znajdował się około 6 km w linii prostej od Kłomina. Miasteczko było samowystarczalne. Znajdowało się tam wszystko, co było potrzebne do normalnego funkcjonowania: budynek dowodzenia, koszarowce, garaże, hydrofornia, sklepy, kino i bloki mieszkalne. Dzieci dowożono codziennie do szkoły w Bornem Sulinowie. kłomino bazy posowieckieW tej elitarnej jednostce stacjonowało około 300 żołnierzy oraz oficerowie z rodzinami. Teren otoczono wysokim potrójnym płotem i zasiekami z drutu kolczastego pod napięciem. Obszar patrolowali uzbrojeni żołnierze. Nikt nie mógł zbliżyć się do ściśle tajnej bazy. Jak się okazało po wyjeździe wojsk rosyjskich – bazy rakietowej, gdzie oprócz typowych zabudowań, pozostały także silosy po ruchomych wyrzutniach rakiet dalekiego zasięgu.

Obecnie, ta równie tajna co nowoczesna super-baza jest miastem-widmem. Infrastruktura przeznaczona dla 15 000 osób świeci pustkami. Stwarza niesamowity klimat, a budynki choć nieciekawe pozornie, dostarczają surrealistycznych wrażeń. Warto odwiedzić to miejsce w dzień i w nocy.